wtorek, 13 marca 2012

Szepty wieczorne

Mówisz, że nie ma takiej ciemności,
w której byś mnie nie znalazła
ani takiej burzy
w której byś nie usłyszała.
Skał nie ma takich,
po których byś do mnie nie przyszła,
ani oceanu,
którego byś nie przepłynęła.

Nie tęsknij, tylko przyjdź do mnie.
Nie ma takiego deszczu,
w którym bym nie osuszył twoich łez.

Do okna już zagląda czarny kot nocy,
gęstnieje mrok, ale bądź spokojna.
Moje dłonie wyjdą ci naprzeciw.

10 komentarzy:

  1. Lubię Twoje pisanie, Piotrze. Ukrywanie myśli. A tyle w nich smutku i próśb...

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja lubię Twoje czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. wiesz, że Ciebie. Poza tym nie wiesz o moim czytaniu prawie nic. ;)

      Usuń
  4. Pięknie piszesz.
    Ten wiersz uderzył w jakąś czułą strunkę we mnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. ...ten bardzo polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń